Karol

Koprukowiak

Wodzirej na wesele w puszczy. Kasia i Józef

Wodzirej na wesele w puszczy. Kasia i Józef

Karol Koprukowiak
Wybierając się do biebrzańskiej puszczy należy zabrać solidny sprzęt i odpowiednio się przygotować. Najlepiej wybrać się przed świtem. Kiedy świat w koło jest jeszcze uśpiony. Ruszasz powoli, z zapałem, myślisz o okazach, które uda Ci się zobaczyć.

Przemierzasz mokre polany, ostrożnie stąpasz bo bagnach, wypatrujesz najlepszego miejsca do obserwacji. Kiedy zajmiesz pozycję obserwacyjną, dogodny punkt widokowy, wyciągasz aparat. Montujesz teleobiektyw i mocujesz sprzęt na statywie, zanurzasz się w ciszę, ogarnia cię spokój i nagle słyszysz…”na głowie kwietny ma wianek, w ręku czerwony badylek…”. To nie brzmi jak łoś, a ni nawet jak dudek.

Ustawiasz lornetkę w kierunku, z którego dochodzi niepokojący dźwięk i widzisz przebłyski kolorowych świateł, poprawiasz ostrość, szukasz prześwitów w koronie drzewa i w jednej chwili, w pełnej ostrości przed oczami staje Ci gromada ludzi tańczących w rytm muzyki, wokół młodej, rozśpiewanej pary i unoszących się mydlanych baniek….

Kasiu i Józefie! Odkrywajcie Wasz małżeński rezerwat bez przerwy, zachwycając się Waszą unikalnością i wyjątkowością!

Karol-wodzirej Double Wings

Niebanalne Wesele

Kurs internetowy dla Nowożeńców

Niebanalne Wesele

Kurs internetowy dla Nowożeńców