Karol

Koprukowiak

Wodzirej na wesele powinien zabrać detonator. Ewa i Bartosz

Wodzirej na wesele powinien zabrać detonator. Ewa i Bartosz

Karol Koprukowiak
Czasem zdarzą się wśród Młodych Par osoby o rockowych korzeniach. Gramy dla nich U2, czasem Pearl Jam, zdarzają walce świetliste z Mettalliką, bywają też trashmetalowe ballady. Niekiedy nad ranem przy “Smells Like Teen Spirit”, na parkiecie gdzie jeszcze kilkanaście godzin wcześniej tańczyliśmy eleganckiego Poloneza, potrafi rozpętać się niezłe pogo.
Tym razem nie trzeba było czekać do rana. Jeszcze przed oczepinami poszedł dym i zagrał prawdziwy rockowy band. A na parkiecie z gośćmi zapogowała Młoda Para!

Zaczęło się klasycznie i zgodnie z piękną tradycją. Ewa i Bartosz chcieli dzielić się z Gośćmi całą radością tego niezwykłego dnia, więc zaczęli już w progu. Przywitani przez Rodziców chlebem i solą chętnie częstowali gości weselnym chlebem. A wszystko wpadało w kadr Adama z artwedding.pl

Czasem mówi się o jakiejś miłości, że jest jak z filmu. Ale kiedy oglądaliśmy film przygotowany przez przyjaciół Ewy i Bartosza, na którym dziękują oni Rodzicom w niezwykle osobisty sposób, mogliśmy też zobaczyć ich razem w bliskich i ciepłych kadrach pełnych naturalności i szczerości.

Bo oni nie są filmowi, nie są bajkowi i udawani. Dali temu wyraz na swoim weselu. Autentycznie prowadzili gości do zabawy, na serio brali każdy pociąg czy to góralski, z przytupem i “heeeeeeejem!” czy to rynkowski “z daleka”. Odpowiadali z nawiązka na każdy zaśpiew gości zza stołów i dzielili się radością na każdym kroku. Dawali z siebie wszystko podczas oczepinowych wyzwań, nagradzali hojnie konkursowych zwycięzców i rozdawali tortowe babeczki sprawiedliwie i obficie!

Ale zanim rozpoczęły się oczepiny, niespodzianką okazał się występ przygotowany przez siostrę Bartosza i jej Detonator’S. No bo jak na weselu na którym Pan Młody nosi długie włosy i przywozi swoją Panią Młodą błekitnym garbusem może zabraknąć rockowego brzmienia? Nie mogło! Musiało być! A jak rockowo to tylko live! Bębny, gitara na overdiriv’e i basówka. Trzy dziewczyny, mocne brzmienie, wesele i pogo na parkiecie!

Ewo i Bartoszu! Z mocą, radością, głośno, dużo i wśród słoneczników! Tak niech Wasza miłość rozkwita! Tego Wam życzę!

Karol Koprukowiak – wodzirej Double Wings

Niebanalne Wesele

Kurs internetowy dla Nowożeńców

Niebanalne Wesele

Kurs internetowy dla Nowożeńców