Sylwester

Laskowski

Wodzirej na wesele – czas napisać książkę 😉

Wodzirej na wesele – czas napisać książkę 😉

Sylwester Laskowski
Było dla mnie rzeczą oczywistą, że będę wodzirejem, gdy w 2009 roku szykowałem się do zagrania z zespołem Double Wings pierwszego wesela.

Nie pozostawiająca wątpliwości korzyść i wkład z takiej funkcji dla ostatecznego kształtu wesela była dla mnie argumentem koronnym, by nie zastanawiać się zbyt długo i wydłużyć nieco poły swej marynarki, zamieniając elegancki smoking, na chyba bardziej jeszcze elegancki frak.

I tak stałem się wodzirejem. 🙂

Prócz fizycznego prowadzenia wesel, czyli aktywności praktycznej, dość szybko rozpocząłem aktywność teoretyczną, czyniąc stosowne studium tematu wodzireja i nie mało na ten temat pisząc. Okazji ku temu miałem sporo. W pierwszej kolejności pisałem na potrzeby stron internetowych z ofertą na wesele. I tak czyniłem refleksje na temat: Kim jest dobry wodzirej (w szczególności wodzirej na wesele)? Jaka jest rola wodzireja na weselu? Czy warto, a jeśli tak to dlaczego warto wodzireja na wesele zaangażować? Czy zawsze wodzirej na weselu jest potrzeby i czy zawsze trzeba (albo warto) go angażować? Refleksje te do dziś dostępne są na stronie z ofertą grupy Double Wings na wesele.

Zacząłem też prowadzić bloga weselnego (oraz związany z nim ściśle kurs e-mailowy niebanalne pomysły na wesele). Przy tej okazji w dalszej kolejności analizowałem temat odpowiadając na pytania: Jak wodzirej może wesprzeć parę młodą przed weselem? Jakich narzędzi na weselu wodzirej używa i które z nich w jego pracy są najważniejsze? Pisałem o frajdzie bycia z ludźmi oraz o tym, że choć czasem swym zachowaniem wodzirej może przypominać pajaca, to bynajmniej pajacem nie jest.

Pojawiły się też analogie orkiestrowe. Swego czasu, uciekając od kłopotliwego porównania wodzireja z dyrygentem, zacząłem go określać jako pierwszego skrzypka w weselnej orkiestrze pary młodej. Dość szybko jednak zorientowałem się, że wodzirej pierwszym skrzypkiem nie jest, a pary młode naprawdę wolą go widzieć w roli dyrygenta. Znalazłem też formułę, jak wodzirej może fajnie dyrygować weselną orkiestrą (należy mieć świadomość, że orkiestra ta w punkcie wyjścia nie ma poczucia, by jakiegokolwiek dyrygenta było im potrzeba).

Pisałem też dlaczego lubię być wodzirejem i co w tej pracy sprawia mi przyjemność. Odnosiłem się też szerzej do pewnych oczekiwań wyrażanych nieraz przez parę młodą, by wodzirej był “szalony”, by dojść wreszcie do stwierdzenia, że “wodzirej na weselu nie jest potrzebny”, a przynajmniej powinien pracować tak, by jak najszybciej potrzebny nie był.

Reflekcje te znajdziecie na moim blogu w zakładce pomysły i zabawy na wesele.

Nie zabrakło też uwagi pewnemu szczególnemu rodzajowi wesel, które bardzo lubię i całym sercem wspieram, a mianowicie weselom bezalkoholowym. Podsuwając rozmaite pomysły i czyniąc różnorodne refleksje na ten temat wypowiedziałem się też i w temacie, co jest szczególnego w byciu wodzirejem na weselu bezalkoholowym oraz – o czym nigdy nie wolno zapominać, w szczególności parom, które wodzireja na wesele bezalkoholowe postanawiają zaangażować – że ostatecznie, choćby nawet i był najlepszym w świecie, to wodzirej nie jest cudotwórcą.

Pewnym zwieńczeniem tych analiz był tekst, który pierwotnie opublikowałem w postaci e-booka: “Snajperzy, czyli rzecz o wodzirejach”. Prócz wyjaśnienia, dlaczego określam wodzireja jako snajpera, tłumaczę też szeroko jakie cechy i umiejętności dobry wodzirej powinien posiadać. W zestawie pożądanych cech odnajdziemy życzliwość wobec ludziszacunek i autorytetpomysłowość i poczucie humoruodwagę i zdecydowaniegust i wyczucie sytuacji oraz dobrą prezencję. W zestawie umiejętności znalazły się komunikatywność, umiejętność animowania zabaw tanecznychśpiewumiejętność aranżowania dobrego kontekstu dla toczących się wydarzeń, dobry warsztat oraz – co może nie do końca należy do umiejętności, nie mniej istotnie wzmacnia ich oddziaływanie – silne zaplecze.

Nie obyło się też bez wywiadów. Pojawiałem się w telewizji, w radio, jak też udzielałem wywiadów na potrzeby prac magisterskich dla gazet oraz portali internetowych.

No to teraz już chyba czas, by napisać w końcu tę książkę 😉

Najlepsze dla Was! 🙂

– Sylwek, Wodzirej Double Wings

Niebanalne Wesele

Kurs internetowy dla Nowożeńców

Niebanalne Wesele

Kurs internetowy dla Nowożeńców