Karol

Koprukowiak

Scenariusz wesela

Scenariusz wesela

Karol Koprukowiak
Jednym z moich ulubionych amerykańskich reżyserów jest Quentin Tarantino.Pisze świetne scenariusze, ponieważ film od dziecka były jego pasją. Sam przyznaje, że często inspirują go sceny ze starych filmów, zwłaszcza te dobrze znane i uznawane za klasyczne.

Żeby tego było mało, niektóre z nich w nowych kreacjach, świetle, kolorze i stylu można odkryć w jego obrazach. I tak powstają wspaniałe filmy, do których chce się wracać!

Pisząc scenariusz wesela czasem warto podejść do sprawy jak do pisania filmowego scenariusza. Niekiedy popełnia się błąd wielu amerykańskich filmowców wychodzących z założenia, że jeżeli w głównych rolach obsadzą gwiazdy i ma się duży budżet to reszta jakoś pójdzie. Ktoś może pomyśleć, że skoro to wesele i w centrum są Państwo Młodzi to już samo to wystarczy. Wszystko jasne i znane.Trzeba tylko odtworzyć i odegrać odpowiednie sceny i role, a z pamięci wyrecytować zapamiętany tekst dla publiczności i tak znającej zakończenie…Sami dobrze wiemy, że nawet Robert De Niro czy Scarlett Johansson potrafili grać w filmowych klapach, o których wolą pewnie nie wspominać…

Dobre wesele, tak jak dobry film musi posiadać dobry scenariusz, tak by widz, w tym wypadku uczestnik wesela, nie rozglądał się po sali kinowej (weselnej), tylko wszedł w historię i dobrze się bawił zapominając o popcornie, rozgazowanej coli i osobach gadających w drugim rzędzie.

Na planie parkietu Młoda Para gra główne role!Dlatego ważne jest to by nie czuli się oni jak odtwarzający przygotowane sceny, ale by w ramach zamysłu scenarzysty improwizowali na zadany zabawą, konkursem czy tańcem temat, tworząc coś nowego i niepowtarzalnego. To dla tych Gwiazd goście przyszli na weselny seans i oni sami nie chcą być tylko statystami. To wokół nich kręci się cała historia i warto by w jej trakcie ciągle coś się działo! Zaskakujące zwroty akcji, dobre dialogi, efekty specjalne i to coś co nie pozwala wyjść w trakcie do ubikacji tylko z zaciekawieniem czekać na to co wydarzy się w następnej scenie! Musi być czas na romantyczne sceny. Nie może zabraknąć kilku dobrych żartów i gagów. Nie zaszkodzi trochę pozytywnej musicalowej klasyki. Do tego obowiązkowy element kina akcji, który sprawi, że na kolejna eksplozja tańca i zabaw będzie przyjmowana z takim samym entuzjazmem i okrzykiem “łooooooooł!”! I obowiązkowa ściskająca gardło scena finałowa a po niej końcowe napisy, które nie będą brzmiały HAPPY END tylko: HAPPY START!

Na planie weselnego parkietu wodzirej jest kimś w rodzaju reżysera realizującego założenia scenariusza. Nawet więcej. Jest najczęściej grającym reżyserem jak Clint Eastwood albo Mel Gibson. To on w odpowiednim momencie wprowadza w klimat sceny, krzyczy “akcja!” i sam włącza się do gry. Jest wtedy kimś w rodzaju przyjaciela głównego bohatera, Osłem ze Shreka, albo Robinem z Batmana. Wtedy DJ odpalając przebój robi charakterystyczny “klaps!” i tak scena po scenie powstają niezapomniane obrazy weselnego ekranu.

Dobrze przygotowany scenariusz i jego realizacja na planie tanecznego parkietu sprawią, że po wyjściu z weselnego pokazu premierowego każdy będzie chciał sięgnąć po DVD kiedy tylko pojawi się w wypożyczalni Państwa Młodych 🙂

Niebanalne Wesele

Kurs internetowy dla Nowożeńców

Niebanalne Wesele

Kurs internetowy dla Nowożeńców