Hubert

Gonciarz

Ola i Marek. Sala weselna “Hedera”

Ola i Marek. Sala weselna “Hedera”

Hubert Gonciarz
W rozmowach z Młodymi często powtarzam, że wesele ma być Ich: im więcej akcentów, które są dla Nich ważne, zabaw, które lubią, czy pomysłów, które zawsze chcieli zrealizować, tym lepiej.

To wyjątkowy wieczór, wyjątkowy czas właśnie po to, by realizować swój scenariusz i być w jego centrum.

Na weselu Oli i Marka nie zabrakło właśnie takich elementów.

Mieliśmy więc konkurs, który trwał od początku wesela prawie do samych oczepin – związany z piosenkami przypisanymi do poszczególnych stolików; podczas oczepin piękną prezentację, którą Młodzi przygotowali dla swoich Rodziców, oraz turniej „Jaka to melodia”.

Nawet wspólne zdjęcie było nieco nietypowe, bo najpierw wszyscy Panowie zrobili sobie zdjęcie z Olą a następnie Panie z Markiem.

Wśród zabaw chyba największym powodzeniem cieszył się właśnie konkurs w którym po usłyszeniu konkretnej piosenki jak najwięcej osób z danego stolika miało się znaleźć na parkiecie. Goście bardzo serio potraktowali to zadanie i masowo wstawali od stolików, tak, że ostatecznie bardzo trudno było wskazać zwycięzców 🙂

Podczas całego wesela towarzyszyła nam bardzo fajna muzyka: zaczęliśmy od nieśmiertelnego Michaela Boltona ze swoim coverem „When a Man Loves a Woman”, do którego Ola i Marek zatańczyli swój pierwszy taniec; później królował twist i rock and roll, a także nie zabrakło polskiej klasyki – Anny Jantar, Skaldów czy Budki Suflera.

Dużo pozytywnych emocji towarzyszyło nam także przy YMCA a podczas oczepin przy zabawie „Przepiórka”. Oczepiny zakończyliśmy pięknym tańcem ze świecami.

Olu i Marku, przyjmijcie ode mnie jeszcze raz życzenia miłości w Waszym wspólnym życiu. Powodzenia w realizowaniu Waszych wspólnych marzeń i planów!

Niebanalne Wesele

Kurs internetowy dla Nowożeńców

Niebanalne Wesele

Kurs internetowy dla Nowożeńców